Cześć wszystkim!
Od kilku tygodni zauważam ślady myszy w garażu i chciałbym rozwiązać ten problem, zanim nadejdą większe mrozy.
Mamy garaż połączony z domem. Trzymamy w nim narzędzia, rowery, opony zimowe i kilka kartonów z rzeczami, których nie używamy na co dzień.
Na początku znalazłem tylko kilka małych odchodów przy tylnej ścianie. Później zauważyłem pogryziony karton, a kilka dni temu usłyszałem szelest za regałem.
Podejrzewam, że myszy dostają się do środka przez szczeliny przy bramie garażowej albo w okolicy rur przechodzących przez ścianę.
Nie chciałbym stosować trutki, ponieważ mamy psa, który czasami wchodzi do garażu. Wolałbym znaleźć rozwiązanie, które będzie skuteczne i nie stworzy dodatkowego zagrożenia dla zwierząt.
Czytałem o różnych metodach: uszczelnianiu otworów, tradycyjnych pułapkach sprężynowych, pułapkach elektrycznych i odstraszaczach ultradźwiękowych.
Nie wiem jednak, od czego najlepiej zacząć.
Zastanawiam się też, czy pułapki elektryczne dobrze sprawdzają się w nieogrzewanym garażu, gdzie zimą temperatura może spaść poniżej zera.
Mam więc kilka pytań:
-
Jak najlepiej znaleźć miejsca, przez które myszy dostają się do garażu?
-
Jakie pułapki sprawdzają się w takich warunkach?
-
Czy warto stosować pułapki elektryczne zamiast tradycyjnych?
-
Co zrobić, żeby myszy nie wracały każdej zimy?
Najbardziej zależy mi na rozwiązaniu długoterminowym, a nie tylko na złapaniu jednej czy dwóch myszy.
Czy ktoś miał podobny problem i może podzielić się wskazówkami?
Z góry dziękuję za pomoc!